Drodzy Moi Ósmoklasiści,
Pięć lat temu spotkaliśmy się po raz pierwszy. Wy przyszliście do klasy czwartej z dziecięcą ciekawością świata, a ja zostałam Waszą wychowawczynią. Wtedy nikt z nas nie przypuszczał, jak wiele wspólnych chwil przeżyjemy. Dziś wiem jedno – był to jeden z najpiękniejszych rozdziałów mojego nauczycielskiego życia.
Nasze pożegnanie nie trwało jednego dnia. Rozpoczęło się już 18 czerwca, podczas wyjątkowego komersu zorganizowanego w formie wieczoru filmowego. Razem z Wami bawili się również uczniowie klasy VII oraz wychowawczynie obu klas. Był śmiech, wspomnienia, rozmowy i świadomość, że wspólny rejs powoli dobiega końca.
Prawdziwy finał nastąpił jednak 25 czerwca 2026r., kiedy zaprezentowaliście niezwykłe przedstawienie. Na widowni zasiedli Pani Dyrektor, nauczyciele– również ci emerytowani- pracownicy szkoły, wszyscy uczniowie oraz Wasi Rodzice. Trudno było znaleźć osobę, która nie dałaby się porwać emocjom tego wydarzenia. Już od pierwszych słów: „Stoimy na pokładzie statku, który przez osiem lat był naszym światem – miejscem pierwszych przyjaźni, sukcesów i porażek” wszyscy wiedzieli, że nie będzie to zwykła akademia.
Motyw morskiej podróży okazał się niezwykle trafny. Każdy etap szkolnego życia porównaliście do kolejnych rejsów – od pierwszych nieśmiałych kroków w murach szkoły, przez sztormy sprawdzianów i kartkówek, aż po bezpieczny port, z którego właśnie wypływacie ku nowym marzeniom. Szczególnie poruszyły mnie słowa: „Każdy z nas był częścią tej załogi. Każdy zostawił tutaj fragment siebie.”
To zdanie najlepiej oddaje to, czym była Wasza klasa – zespołem ludzi, którzy przez lata dojrzewali razem, wspierali się i uczyli od siebie nawzajem.
Nie zabrakło wzruszających podziękowań dla Pani Dyrektor, nauczycieli, pracowników szkoły i Rodziców. Każde wypowiedziane słowo było szczere, przemyślane i płynęło prosto z serca. Pięknym gestem było również wręczenie kwiatów wszystkim, którym chcieliście podziękować za wspólne lata. Był to moment pełen wdzięczności i szacunku.
Nie sposób nie wspomnieć o wyjątkowej symbolice całego przedstawienia. Morska opowieść stała się piękną klamrą spinającą Waszą szkolną drogę. Wielu z nas przypomniało sobie Wasz pierwszy występ z okazji ślubowania w klasie pierwszej, kiedy również zabraliście widzów w świat morskich przygód. Po ośmiu latach wróciliście do tego motywu już jako dojrzali młodzi ludzie. To pokazuje, jak długą drogę przeszliście.
Ogromne wzruszenie wywołał także wspólnie zaśpiewane utwór „Dni, których jeszcze nie znamy”. Jego słowa idealnie dopełniły historię o kończącej się podróży i nowych horyzontach, które czekają za linią szkolnego brzegu.
Jednak bez cienia wątpliwości największe wrażenie na wszystkich zaproszonych gościach zrobił polonez. Zatańczyliście go z ogromną elegancją, powagą i klasą. W oczach wielu widzów pojawiły się łzy wzruszenia, a długie brawa były najlepszym dowodem uznania dla Waszej pracy i zaangażowania. Był to piękny symbol zakończenia jednego etapu życia i rozpoczęcia kolejnego.
Drodzy Uczniowie… Przez pięć lat byłam świadkiem Waszych sukcesów, porażek, pierwszych ważnych decyzji, dziecięcych sporów i coraz bardziej dojrzałych rozmów. Widziałam, jak z roku na rok zmieniacie się w młodych ludzi gotowych podejmować nowe wyzwania. Jestem z Was dumna! Dziękuję Wam za zaufanie, za wspólne wycieczki, rozmowy, żarty na lekcjach, za wszystkie chwile, które sprawiły, że do tej klasy zawsze wchodziłam z uśmiechem.
Na zakończenie przypomnę słowa, którymi zakończyliście swoje przedstawienie: „Aby dojść do celu, trzeba wyruszyć w drogę.” Wyruszacie właśnie w dalszy rejs. Życzę Wam odwagi w podejmowaniu decyzji, mądrości w wyborach, wiernych przyjaciół i ludzi, którzy – tak jak Wasza szkoła – będą dla Was bezpiecznym portem. Nie bójcie się wypływać na głębię, ale zawsze pamiętajcie, skąd wyruszyliście. Powodzenia na nowych szlakach.
Wasza wychowawczyni Gabriela Jochymek