...i wiezie przedszkolaków do "Mini zoo" w Inwałdzie.
W tym roku przedszkolaki wybrały się na wycieczkę nietypowym środkiem lokomocji - ciuchcią z dwoma wagonikami. 20 km trasa do Inwałdu była długa ale bardzo przyjemna. Na miejscu czekało na nich wiele atrakcji. Pierwszą z nich był spacer po Mini Zoo, gdzie dzieciaki mogły zobaczyć i nakarmić specjalnie przygotowaną karmą: osły, lamę, kozy, kaczki, kurki, sarenki, jelonka, szopy, szczury, króliczki, czaplę, świnkę wietnamską, baranki, tchórzofredki, świnki morskie, a nawet emu i kangura.
Kolejną atrakcją były warsztaty plastyczne, na których dzieci robiły odlewy gipsowe swoich dłoni, a także malowały farbami gipsowe zwierzątka. Podczas gdy one pracowały, panie i mamy mogły sobie spokojnie wypić kawkę.
Następnym punktem pobytu w Mini Zoo były szaleństwa na placu zabaw. Dzieciaki (i nie tylko one) mogły skorzystać z 12m dmuchanej zjeżdżalni, dmuchanego zamku do skakania, basenu kulkowego, trampoliny i huśtawek. Podczas gdy nasza grupa wesoło bawiła się na placu zabaw, pewien miły pan z obsługi ugrilował naszą kiełbaskę, którą wszyscy zjedli z wielkim apetytem.
Po posiłku chętne dzieci mogły kupić sobie pamiątkę w malutkim drewnianym sklepiku z pamiątkami.
Na koniec dzieciaki miały możliwość przejażdzki na kucykach, z czego skorzystały prawie w 100%.
Niestety zabrakło nam czasu na wizytę w wiosce indiańskiej ale nic straconego... Zostaliśmy tak sympatycznie przyjęci, tak miło spędzilismy czas, że z przyjemnością wrócimy tam ponownie :)
M.P./K.G.
zdjęcia zobacz w albumie fotograficznym