W dniach 6,7 maja uczniowie klasy VI wraz z wychowawczynią panią Teresą Kolber oraz panią Eweliną Krakowską, pojechali na dwudniową wycieczkę do Wrocławia. Pierwszego dnia pogoda nam nie dopisywała. Zbiórka oraz wyjazd zaplanowane były na godzinę 6:00. Wszyscy w komplecie zjawili się pod szkołą i planowo wyjechaliśmy do Wrocławia. Podróż trwała ponad 4 godziny. Byliśmy trochę zmęczeni, mimo to z chęcią poszliśmy zwiedzić Ogród Zoologiczny. Wszystkim najbardziej podobały się małpy, lwy, a także żółwie. Następnym celem naszej wycieczki był Ogród Japoński.Mogliśmy tam podziwiać nie tylko egzotyczne rośliny. Nawet stalowe ogrodzenie przypominające płot bambusowy było utrzymane w japońskim stylu. Potem poszliśmy w pobliże Hali Stulecia, aby podziwiać piękną fontannę i pokaz z udziałem wody, światła i muzyki. Ostatnim przystankiem tego dnia była Panorama Racławicka. Wrażenia były nisamowite. Mogliśmy się tam poczuć, jakbyśmy byli obok tych postaci i razem z nimi walczyli o wolność ojczyzny. O godzinie 16:00 pojechaliśmy do naszego ośrodka, w którym mieliśmy przenocować. Rozpakowaliśmy się i poszliśmy zjeść obiadokolację. Po niej mieliśmy chwilę wolnego czasu na odpoczynek. Na godzinę 19:00 mieliśmy zaplanowaną dyskotekę, która trochę się opóźniła. Zabawa trwała do godz. 22:00. O 23:00 rozpoczęłą się cisza nocna. Jednak nikomu o tej porze nie chciało się spać, więc trochę broiliśmy i panie nauczycielki musiały nas uspokajać. Kolejnego dnia o godzinie 7:00 mieliśmy pobudkę a o 8:00 śniadanie. Po nim szybko się spakowaliśmy i pojechaliśmy zwiedzać Ogród Botaniczny. Porównywaliśmy go do krakowskiego ogrodu. Niektórzy mówili, że jest ładniejszy a inni, że brzydszy od krakowskiego. Odwiedziliśmy też Muzeum Ziemi. W dalszej kolejności przeszliśmy najstarszą, zabytkową dzielnicą Wrocławia- Ostrowie Tumskim. W tej części mogliśmy zobaczyć m.in Archikatedrę wrocławską, "Bramę Kluskową", most Tumski. Na koniec naszego pobytu we Wrocławiu czekał nas wyczerpujący spacer po Rynku z przewodnikiem panem Andrzejem Więckiem, który bardzo szczegółowo opowiadał nam o wrocławskich zabytkach, oraz o historii ich powstania. Przed drogą powrotną musieliśmy się posilić, więc poszliśmy coś zjeść. O godzinie 16:00 wyjechaliśmy w kierunku domu. Po godzinie 20:00 byliśmy już w Woźnikach. Pełni niesamowitych wrażeń i bardzo zadowoleni z udanej wycieczki rozeszliśmy się do swoich domów. Szkoda, że ta wycieczka trwała tylko dwa dni. Oby było takich więcej !!!
Zdjęcia: ZOBACZ - w albumie fotograficznym.
Paweł Bałys
