W poniedziałek 26.10.2009 r. uczniowie klasy IV pod opieką pani Anny Zalewskiej – Sordyl i pani Renaty Kraski wybrali się na wycieczkę do Krakowa.
Najpierw poszliśmy do teatru „Groteska” na wspaniały spektakl pt. „Opowieści z księgi dżungli”, który opowiadał o chłopcu imieniem Natoo. Został on porwany z wioski indyjskiej przez tygrysa Sher Kana. Dorastał wśród dzikich zwierząt i poznał ich prawa. Tęsknił jednak za ludźmi i w końcu udało mu się spotkać ze swoją mamą. Najbardziej podobała nam się postać Bagheery czarnej pantery, która pomagała chłopcu. Sztuka była przedstawiona w formie musicalu. Nie brakowało więc muzyki, tańca i śpiewu, który ożywiał przedstawienie. Po zakończeniu spektaklu gra aktorów została nagrodzona gromkimi brawami publiczności. W przerwie zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcia z kukiełkami, które znajdowały się w foyer.
Następnie podczas spaceru po Krakowie zobaczyliśmy Sukiennice, Kościół Mariacki i pomnik Adama Mickiewicza a koło niego tysiące gołębi. Zrobiło nam się ich żal, więc daliśmy im trochę naszych kanapek.
Na zakończenie tej wspaniałej wycieczki poszliśmy do MC Donaldu i objadaliśmy się fast fordami, choć wiemy, że nie są one najzdrowsze. Ale od czasu do czasu można sobie pozwolić na odrobinę szaleństwa. Bardzo smakowały nam frytki i hamburgery, a także coca-cola, choć była zbyt zimna.
Gdy wsiedliśmy do autobusu , pożegnaliśmy się z Krakowem. W drodze powrotnej śpiewaliśmy piosenki, żeby umilić sobie czas. Dotarliśmy do Woźnki około godziny 16.00 i pełni radości rozeszliśmy się do swoich domów.
Wycieczka była bardzo udana. Oglądnęliśmy świetny spektakl i przy okazji zwiedziliśmy Kraków.
Zdjęcia: ZOBACZ - w albumie fotograficznym.
NuTol@
K@Cia
TiTka
KindEruŚ
Najpierw poszliśmy do teatru „Groteska” na wspaniały spektakl pt. „Opowieści z księgi dżungli”, który opowiadał o chłopcu imieniem Natoo. Został on porwany z wioski indyjskiej przez tygrysa Sher Kana. Dorastał wśród dzikich zwierząt i poznał ich prawa. Tęsknił jednak za ludźmi i w końcu udało mu się spotkać ze swoją mamą. Najbardziej podobała nam się postać Bagheery czarnej pantery, która pomagała chłopcu. Sztuka była przedstawiona w formie musicalu. Nie brakowało więc muzyki, tańca i śpiewu, który ożywiał przedstawienie. Po zakończeniu spektaklu gra aktorów została nagrodzona gromkimi brawami publiczności. W przerwie zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcia z kukiełkami, które znajdowały się w foyer.
Następnie podczas spaceru po Krakowie zobaczyliśmy Sukiennice, Kościół Mariacki i pomnik Adama Mickiewicza a koło niego tysiące gołębi. Zrobiło nam się ich żal, więc daliśmy im trochę naszych kanapek.
Na zakończenie tej wspaniałej wycieczki poszliśmy do MC Donaldu i objadaliśmy się fast fordami, choć wiemy, że nie są one najzdrowsze. Ale od czasu do czasu można sobie pozwolić na odrobinę szaleństwa. Bardzo smakowały nam frytki i hamburgery, a także coca-cola, choć była zbyt zimna.
Gdy wsiedliśmy do autobusu , pożegnaliśmy się z Krakowem. W drodze powrotnej śpiewaliśmy piosenki, żeby umilić sobie czas. Dotarliśmy do Woźnki około godziny 16.00 i pełni radości rozeszliśmy się do swoich domów.
Wycieczka była bardzo udana. Oglądnęliśmy świetny spektakl i przy okazji zwiedziliśmy Kraków.
Zdjęcia: ZOBACZ - w albumie fotograficznym.
NuTol@
K@Cia
TiTka
KindEruŚ
